Fundacja Edukacyjna Perspektywy potwierdza, że I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej jest wśród 500 najlepszych liceów w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych PERSPEKTYWY 2017 i przysługuje mu tytuł Złotej Szkoły 2017.
Szybki kontakt:
ILO im. Mikołaja Kopernika.
ul. Listopadowa 70.
43-300 Bielsko-Biała.
tel. 33-812-25-74 lub 33-811-44-83
e-mail: Kopernik@

Aneksy

Gorzów Wlkp., dnia 16 IX 1969r.

ul. 30 stycznia 1

BISKUP WILHELM PLUTA


P.T. Komitet Obchodu 50-lecia Liceum Ogólnokształcącego Im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej:

Szanowni Panowie, Drodzy Bracia!

Nie wiem, czy w obecnej sytuacji mój głos dotrze do tych, do których się zwraca. Niezależnie jednak od tego odzywam się z potrzeby serca. Pragnę, aby głos mój był wyrazem wielkiej wdzięczności za niekłamaną życzliwość i szacunek, jakiego doznawałem przez całe 5 lat ze strony wszystkich Kolegów - Profesorów, - ludzi o wielkich kwalifikacjach zawodowych - chociaż byłem najmłodszym nauczycielem. Tym z nich, którzy jeszcze są przy życiu ściskam ich szlachetne dłonie i kłaniam się ich dobrym sercom, a za Zmarłymi, szczególnie zaś za Umęczonymi przez złych ludzi, zanoszę prośby do Pana życia i śmierci o nagrodę za ich trud.

Drodzy Panowie, mam Was wszystkich w pamięci jako mądrych nauczycieli i wychowawców, jakże życzliwych dla polskiej młodzieży. Nie pamiętam żadnego wypadku krzywdy świadomie komuś wyrządzonej przez Was, a byłem na to bardzo uważny i czuły i  patrzyłem na Wasze prace z bliska.

A teraz Drodzy Panowie - moi Uczniowie - do Was się odzywam! Wam wszystkim bez wyjątku dziękuję za największy dar, jaki mogliście dać nauczycielowi wiary Chrystusowej, za Waszą szczerą, dziecięcą i młodzieńczą miłość. Nie pamiętam ani jednego wypadku złej woli w stosunku do mnie. Byliście wobec mnie zawsze i serdeczni i bardzo szczerzy, nie baliście się wyrażać swych myśli i trudności. Byliśmy przez 5 lat dobrymi przyjaciółmi. Wszyscy dziś, których Pan Bóg przy życiu zachował, pracujecie skutecznie dla dobra kraju, dla dobra braci naszego Narodu, bo pozwoliliście się pouczać i wychowywać poprzez dobrą polską Szkołę!

Drodzy Panowie, Profesorowie i Uczniowie! Oddaję raz jeszcze cześć tym wszystkim jakże cennym wartościom humanistycznym i  chrześcijańskim, jakich od Was doznałem, jakże są one dziś potrzebne! / - / Waszym szlachetnym i dobrym sercom niech Ojciec niebieski błogosławi przeze mnie. Przyjmijcie moje braterskie pozdrowienie!

+ Wilchelm Pluta
Biskup polskich ziem Zachodnich




O b y w a t e l u     D y r e k t o r z e.


Z uwagi na 50-lecie istnienia Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika, moim obowiązkiem jest jako kolega powiadomić Ob. Dyrektora o losie moich kolegów abiturientów tamt. szkoły a mianowicie: Kol. Machłowski Władysław urodzony w 1918 r. w Zabrzegu poc. Bielsko był uczniem tamt. szkoły /8 klas starego typu/ którą ukończył z odznaczeniem w 1937 roku. Jak mi wiadomo był również przewodniczącym Samorządu Szkolnego oraz czynnym muzykiem w zespole szkolnej orkiestry.
W 1937 roku zapisał się na Uniwersytet w Poznaniu na ekonomię ukończył dwa lata i wojna 1939 r. zastała go w domu w Zabrzegu. Podobnie jak inni i on jako Polak w 1940 roku został aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego w Dachau i Mauthauzen - Guzen. W obozie w Guzen pracował w kamieniołomie. Przy pracy tej został ciężko ranny w nogę i jako inwalida przydzielony został do grupy inwalidów niezdolnych do pracy.
Na polecenie komendanta obozu /Chmielewskiego/ 16 grudnia 1941 roku zarządzono wywóz wszystkich inwalidów do innego obozu względnie do szpitala. W grupie tej znalazł się również kol. Machlowski Władysław. Jak się później okazało inwalidzi byli załadowani do szczelnych samochodów i zostali zagazowani. Taką śmiercią zginął kol. Machlowski Władysław. Był dobrym Polakiem i wiernie kochał swą Ojczyznę.

Kolega Puchałka Alfred urodzony 1917 roku w Zabrzegu też ukończył tamt. gimnazjum 8-mio klasowe w 1938r. i wcielony został jako poborowy do wojska Polskiego, służył w Cieszynie /szkoła podchorążych/. Jako plutonowy podchorąży we wrześniu 1939r. walczył przeciw hitlerowskiemu najeźdźcy i zginął pod Skoczowem. Tyle mogę podać Szanownemu Dyrektorowi o losie mych kolegów i uczniów tamt. szkoły.

Zabrzeg, dnia 17 września 1969r.
/ - / Okolus Erwin
Zabrzeg 149 pow. Bielsko - Biała




mgr Franciszek Figiel
320 Hill Street Boonton, New Jersey 07005 - 1224
24 listopada, 1995 r.

mgr Anna Jarosz
Wicedyrektor
I Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika Bielsko - Biała
ul. Listopadowa 70


Polska Drogi Dyrektorze! Z przyjemnością wspominam nasza rozmowę w kancelarii Pani szkoły i kierując się słowem przyrzeczenia, oto krótka sylwetka prof. Zygmunta Lubertowicza i kilka słów ku pamięci prof. Panczakiewicza, matematyka naszego gimnazjum w latach trzydziestych.
Prof. Zygmunt Lubertowicz zapraszał swoich studentów do świata POEZJI I LITERATURY POLSKIEJ, KRAJOBRAZU PODKARPACKICH GÓR I GENIUSZU Wyspiańskiego, jego poezji i barw witraży. Zapraszał, kierował i prowadził prace dydaktyczną przez bezpośrednie powiązania. Wchodząc do klasy już miał na ustach wybrany wiersz, który deklamował tak jak mistrzowi słowa i poecie czy baśnikowi przystało, albo prowadził swa klasę na wycieczkę w swe ulubione Beskidy.
Razu pewnego, spotkaliśmy profesora ze swymi studentami, późnym wieczorem, pod Babią Górą, kiedy w tym wówczas dżdżystym i przenikliwie zimnym dniu rozpalał ognisko, by każdy z nas mógł łyknąć gorącej herbaty... Nigdy nie zapomnę mojego bohatera, kiedy stojąc na deskach bielskiego teatru, lekko pochylony, wprowadzał swą młodzież w świat Zaczarowanego koła Rydla. Ogarniał tą swoją młodzież serdecznym uśmiechem, bo myśmy wypełnili po brzegi miejsca teatralne. Otóż to, kochał nas i swą pracę i przez to uczucie znalazł drogę do naszych serc i tym samym, prawie instynktownie zmuszał do uwagi i podniecał do nauki. Nie wielu takich mistrzów słowa i dedykacji poznałem na swej drodze życia.

Dziwnym się może wydać, że wspomnę również prof. Panczakiewicza z Mikołowa, matematyk, który potrafił w suche prawidła wlać życie, by nasze ciemne umysły i pały jak zwykł nas określać, poderwać.

Cześć ich pamięci!

Z wyrazami szacunku
Franciszek Figiel

P.S.: W imieniu moich wnucząt, jeszcze raz dziękuję za podkoszulki.





Turystyka w I LO im. M Kopernika w Bielsku - Białej
(opracował mgr Wincenty Kufel - długoletni nauczyciel - emeryt)

Wspomnienia z obozu


Były to piękne dnie... Lato - Bieszczady 1976r. Od razu na wstępie możemy powiedzieć, że ten obóz był bardzo udany, dopisywała piękna pogoda. Wspaniałych wrażeń z obozu mamy tak wiele, że trudno będzie o wszystkich napisać. Wędrowaliśmy od Przełęczy Dukielskiej ponad jeziorem Duszatyńskim, Chryszczatą, Wołosań, Cisną, jeziorem Solina i Wetliną.
Zwiedziliśmy wszystkie połoniny. W tak niezapomnianej atmosferze upływały nam godziny, dni, a w końcu cały tydzień, potem drugi i niestety obóz się skończył. Pozostało jednak wiele wspaniałych wrażeń. Wystarczy tylko maleńka chwilka spokoju, aby zamknąć oczy i przypomnieć sobie góry porośnięte wysokimi trawami, góry pełne kwiatów, niezwykłego piękna, uroku, góry jeszcze zupełnie dzikie. Zapach kwiatów i dymu z wieczornego ogniska, szumu traw i górskiego potoku, błękit nieba, upalne dni i skandynawskie noce, sentymentalne, Duszatyńskie jeziora, przecudne widoki, a zarazem nieubłagalne połonińskie wiatry --to wszystko co na zawsze zostało wyryte w naszej pamięci, to wszystko czym oczarowały nas Bieszczady.

Podsumowując moje, koleżanek i miłych kolegów wojaże po górach i wodach Polski, chciałbym zaznaczyć iż było to możliwe w Małym Koperniku dzięki przychylności sympatycznego dyrektora mgr Pawła Myrdy. Sam brał udział w kilku obozach i spływach. Kolega Wincenty Chrobak nie tylko był mim zastępcą, ale prowadził również obozową buchalterię (księgowość) i po zakończeniu obozu mogłem się natychmiast rozliczyć. Kolega Roman Dybczak płynął zawsze na końcu spływu, z kołem ratunkowym, a podczas biwaku czuwał nad kąpiącymi się uczestnikami.
Dzięki takiej opiece na obozach i spływach nie było żadnych wypadków i wszyscy wracali do domu cali i zdrowi. Dodać jeszcze muszę, że na różnych zjazdach pomaturalnych uczestnicy obozów bardzo mile wspominają te wędrówki. Jako emerytowi jest mi bardzo przyjemnie spotykać byłych absolwentów, którzy idą naszym śladem, są działaczami turystycznymi i jestem pewny, że są godnymi i kochającymi Polskę patriotami. Niezapomnianymi moimi przyjaciółmi w czasie tych wędrówek byli Wincenty Chrobak wraz z żoną Haliną, Roman Dybczak - nasz ratownik oraz koleżanki i koledzy opiekunowie.
Serdecznie im za to dziękuję!




Fragmenty twórczości uczniowskiej Anny Łaszczok


* * *
Pragnienie miłości jest jak Ikar,
któremu bezlitosne Słońce spala skrzydła na popiół.
Lecz wosk skrzydeł się odradza
- jak Feniks - z popiołów
i znów dąży ku jasnym błękitom dotyku.
* * *

I'm inside my Name,
inside this word which is creating my world.
If you call my Name you will see my true Face.
You will see the Garden - Birds,
and Flowers, and Butterflies.
You will see the Garden which never dies.
If you want to see it - be inside your Name.

m y ś l i Cisza jest aureolą świętości słowa.
Słowo wypowiedziane z głębokiej ciszy jest święte.
W natłoku słów nie usłyszysz Słowa.
Jest tylko jeden obowiązek: obowiązek przemijania.
Wszystko inne wynika z naszego wyboru.


Budowa sieci szerokopasmowej dla miasta Bielska-Białej
Strona I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej. Edukacja na wysokim poziomie, szkoła średnia, ponadgimnazjalna z klasą Bielsko!
Znajdź nas wpisując: szkoła Bielsko, liceum Bielsko-Biała, Kopernik Bielsko, liceum ogólnokształcące, ILO Bielsko, edukacja Bielsko, Mikołaj Kopernik, stowarzyszenie, absolwenci, szkoła średnia, szkoła ponadgimnazjalna, rekrutacja.