Fundacja Edukacyjna Perspektywy potwierdza, że I Liceum Ogólnokształcące im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej jest wśród 500 najlepszych liceów w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Szkół Ponadgimnazjalnych PERSPEKTYWY 2017 i przysługuje mu tytuł Złotej Szkoły 2017.
Szybki kontakt:
ILO im. Mikołaja Kopernika.
ul. Listopadowa 70.
43-300 Bielsko-Biała.
tel. 33-812-25-74 lub 33-811-44-83
e-mail: Kopernik@

Szkoła w rzeczywistości PRL 1945 - 89

Im dłużej trwała wojna, tym klęska Niemiec stawała się wyraźniejsza. Plany adaptacji budynku Gimnazjum Polskiego dla potrzeb niemieckiej szkoły wyższej musiały odejść do sfery marzeń. Tymczasem porażki Wermachtu na froncie wschodnim spowodowały, że budynek polskiej szkoły zaczął pełnić od 1944 roku rolę szpitala wojskowego. W trakcie ofensywy zimowej w dniach 10 - 12 lutego 1945 roku Bielsko zajęła Armia Czerwona. Były to oddziały IV Frontu Ukraińskiego: 38 Armia gen. Kiryła Moskalenki i 1 armia gwardii gen. Andreja Greczki. Dla Bielska i dla całej Polski zaczęła się nowa rzeczywistość. Nadzieja na pokój mieszała się z goryczą doświadczeń wojny i stopniowa utratą suwerenności państwa. Pierwsze lata powojenne przyniosły olbrzymie zmiany w oświacie. Komuniści ugruntowywali swoją władzę stosując reglamentację żywiołowych dążeń społeczeństwa oraz stosując likwidację analfabetyzmu, tak aby spośród najmniej dotąd wykształconych warstw społecznych rekrutować posłusznych sobie zwolenników. Etap tego typu działań trwał do końca 1947 roku. W dziedzinie szkolnictwa nastąpił gwałtowny rozwój ilościowy. Poziom startu działań edukacyjnych był jednak bardzo niski. W czasie wojny zginęło 30% nauczycieli, zniszczeniu uległo ok. 60% majątku trwałego szkolnictwa. Komuniści uważali oświatę za bardzo ważny odcinek walki ideologicznej. Już od 1945 roku resort oświaty zmierzał do wprowadzenia jednolitej 8-klasowej szkoły powszechnej na wzór sowiecki. Na przeszkodzie stały braki kadrowe i opory przedwojennych nauczycieli, a także niedobory lokalowe. Dlatego w roku szkolnym 1948/49 zdecydowano się przyjąć zasady 7 -letniej szkoły podstawowej i 4-letniego liceum. Placówki te często łączono w 11-letnie szkoły ogólnokształcące. Od roku 1948 zapoczątkowano także z inicjatywy ministra oświaty Stanisława Strzeszewskiego reformę programów szkolnych. Do wszystkich przedmiotów i podręczników wprowadzono zasady materializmu i marksizmu. Tego rodzaju sprymitywizowanie nauczania, rozszerzonego na całe młode pokolenie, stwarzało ogromne zagrożenie dla kultury polskiej, która ukształtowana przez stulecia w różnorodności, czerpała przecież swoja siłę z tradycji chrześcijańskiej. Już 16 II 1945 roku do Bielska przybył pełnomocnik rządu do spraw organizowania szkolnictwa. Był nim przedwojenny profesor gimnazjum polskiego prof. Stanisław Mandecki. Zaczęto kompletować grono nauczycielskie. Jako pierwsi do pracy zgłosili się profesorowie Franciszek Klęczar, Jan Musiał, Józef Merta i Stanisław Sułek. Wznowienie zajęć nie było możliwe w budynku gimnazjum, ponieważ jego pomieszczenia zostały zajęte przez sowiecki szpital przyfrontowy. Organizowanie liceum i gimnazjum rozpoczęto końcem marca 1945 roku. Szkoła znalazła się w trudnych warunkach lokalowych. Pomieszczenia znajdowały się w dwóch różnych budynkach: na ul. Kazimierza Wielkiego 5 (dzisiaj ul Gerszona Bogena Dua) na II piętrze i na ul. Jagiellońskiej 3 (dzisiaj ul. 11 Listopada) na i piętrze. Pierwszym dyrektorem placówki został prof. Stanisław Mandecki. Egzaminy wstępne odbyły się 22-24 III 1945 r. Zajęcia po ponad 5,5-letniej przerwie rozpoczęły się 4 IV 1945r. Pierwszy rok szkolny trwał do 19 lipca 1945 roku. Naukę prowadzono w spartańskich warunkach. Podręczniki i pomoce naukowe traktowano jako niezwykle rzadkie i godne troskliwej opieki eksponaty. Bazowano prawie wyłącznie na notatkach z wykładów. Chociaż większość uczniów musiała godzić edukację z pracą, zapał był wielki, a wyniki pierwszych egzaminów dojrzałości bardzo dobre. Rozdaniu dyplomów nadano wyjątkową oprawę. Uroczystość odbyła się w gmachu Teatru Miejskiego w Bielsku. Rok szkolny 1945/46 rozpoczął się 4 września, a już 18 i 19 września nastąpił powrót szkoły do własnego budynku. Przeprowadzka nastąpiła w dobrym czasie, ponieważ równolegle miał miejsce napływ młodzieży. Okoliczności zmusiły kierownictwo szkoły do utworzenia dziesięciu klas pierwszych. Zgodnie z postanowieniem ówczesnych władz oświatowych, młodzież opóźniona z powodu przerwy wojennej mogła w ciągu jednego roku przerobić materiał dwóch kolejnych klas. Dla uczniów klas starszych, często już czynnych zawodowo utworzono odrębną, ale mieszczącą się w tym samym gmachu szkołę - Gimnazjum i Liceum dla Pracujących. Ta symbioza wymuszona decyzja administracyjną nie zawsze dobrze służyła obydwu placówkom. Wyżej wspomniane decyzje władz oświatowych doprowadziły w 1948 roku do przekształcenia szkoły w 11-klasową. Zmieniono nazwę na i Szkołę Podstawową i I Liceum Ogólnokształcące. O powrocie do imienia dawnego patrona marszałka Józefa Piłsudskiego nie mogło być mowy. W klasach gimnazjalnych czyli od tej pory licealnych zaczęto zmieniać programy. Jak dotychczas klasy licealne zachowały swój męski charakter. W tym stanie rzeczy szkoła dotrwała do 1951 roku. Wtedy to połączono dwa licea: męskie i żeńskie. W ten sposób szkoła stała się zakładem koedukacyjnym. Oprócz tego nastąpiła zmiana dyrektora odchodzącego Stanisława Mandeckiego, który objął funkcję wizytatora szkół średnich, zastąpił Kazimierz Sochacki. Codzienna egzystencja w liceum zamiast polepszać się, stale ulegała pogorszeniu. Warunki nauczania były trudne, ponieważ lokatorami budynku były: szkoła podstawowa, Technikum Ekonomiczne nr 1, zajmujące prawie całe II piętro, oraz Liceum Ogólnokształcące dla Pracujących i Liceum Korespondencyjne. Wprawdzie te ostatnie szkoły pracowały w systemie popołudniowym, ale posiadając własne administracje potęgowały chaos i ciasnotę. Sal wykładowych było tylko szesnaście, dlatego z przymusu adaptowano dla potrzeb szkół inne, przeznaczone pierwotnie dla innych potrzeb, pomieszczenia. Siłą gimnazjum i liceum były, mimo strat wojennych, nadal wysoko kwalifikowana kadra i tradycja bastionu polskości w Bielsku. Do bram szkoły zaczęły jednak pukać zmory komunizmu. W roku 1949 rozpoczęto akcję usuwania krzyży z sal lekcyjnych. Jak wspominał jeden z ówczesnych licealistów Jerzy Gurawski: Trafiłem w moment gdy atakowała bolszewia (1949?). Zdejmowano krzyże, na potężnych marmurowych schodach holu stali gimnazjaliści - przerośnięci młodzi ludzie w aksamitnych czapkach. Śpiewali My chcemy Boga, my poddani. Pieśń grzmiała w przestrzeni, w której pojawiły się już symptomy przyszłości - węszące wokół ubeckie śmiecie. Bez wątpienia można stwierdzić, że liceum było poddane kontroli Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa. Dyrekcja szkoły z nakazu resortu bezpieczeństwa prowadziła dossier uczniów przekazywane UB w postaci opinii wydawanych z chwilą ukończenia szkoły. Na froncie walki ideologicznej kluczową rolę odgrywał Związek Młodzieży Polskiej utworzony w 1948 roku. Stopniowo wypierał on działalność harcerstwa. W latach pięćdziesiątych głównie ze strachu przed szykanami do ZMP licznie wstępowała młodzież. Aktywistów było jednak niewielu a i ci odpłynęli w większości w 1951 roku do LO im. Stefana Żeromskiego. O presji wywieranej przez wyżej wspomnianą organizację najlepiej świadczył fakt, że otrzymanie bardzo dobrej opinii przez ucznia nie zaangażowanego w jej działalność było praktycznie niemożliwe. Liceum brakowało także stabilizacji i długofalowej wizji kierowania placówką. Szczęśliwie, projekt władz przekształcenia zakładu w roku szkolnym 1952/53 na szkołę świecką TPD nie doczekał się realizacji. Jednakże dyrektor Kazimierz Sochacki odszedł ze swojego stanowiska już w 1954r. Jego następczyni Janina Szczerska także krótko sprawowała swoją funkcję, tylko do 1956 roku. Polski październik 1956 r. przyniósł upadek ZMP. W szkole z sympatią i jednocześnie z bólem przyjmowano informacje o powstaniu węgierskim. Władze z dezaprobatą przyjmowały fakt, że młodzież szkolna ulegała w tym okresie podszeptom wroga, stwarzała nastroje panikarskie, do czego też w dużej mierze przyczyniła się atmosfera domów rodzicielskich. Przywrócono także możliwość nauczania religii w szkołach. i Liceum było uważane za gniazdo niebezpiecznego wolnomyslicielstwa. Wszak do PZPR w szkole należały tylko 4 osoby. Poza tym zakręt historii przyniósł kolejną zmianę dyrekcji. Tym razem funkcję kierownicza przyjął i sprawował aż do swojej śmierci w październiku 1959 roku zasłużony nauczyciel, pamiętający czasy przedwojennego gimnazjum, prof. Wiktor Gabzdyl. W roku 1958 po raz pierwszy uroczyście obchodzono rocznicę powstania szkoły. Zbliżające się 40-lecie, ale także bardziej odległe wydarzenia z historii Polski stały się dobrą okazją do nadania szkole imienia Mikołaja Kopernika (1473-1543). Najważniejsze uroczystości odbyły się 9 maja i zbiegły się w czasie z odsłonięciem w hollu zakładu tablicy upamiętniającej męczeńską i bohaterską śmierć nauczycieli i wychowanków szkoły w latach 1939-45. To właśnie wtedy, trzynaście lat po wojnie, udało się usunąć wszystkie uszkodzenia budynku, a pracownie dobrze wyposażyć. Osiągnięto wysoki, jak na owe czasy, standard pracy i poziom nauczania. 9 maja 1959 roku odsłonięto w hollu szkoły tablicę z popiersiem patrona szkoły Mikołaja Kopernika. Statuetkę umieszczono na specjalnym cokole w auli liceum. Początek lat 60-tych przyniósł nowe ważne, chociaż często zapomniane i usuwane na dalszy plan wydarzenia. Przywrócenie pierwotnego wyglądu szkole nastąpiło de facto pod koniec roku 1960/61. Wtedy to staraniem Komitetu Rodzicielskiego zrekonstruowano i zawieszono na ścianach szkoły dwa orły. Zostały one usunięte w latach okupacji hitlerowskiej przez Niemców. Koszt całej operacji pokryły ze swojej kasy zakłady A8 oraz Powszechna Spółdzielnia Spożywców. Opiewał on na sumę 8000 złotych. W tym też roku uruchomiono w budynku zegary szkolne. Główny zegar centralny znajdował się na wieży, a zegary pochodne na każdym korytarzu. Wykorzystano też likwidację schroniska turystycznego w szkole dla utworzenia nowych pomieszczeń nad salą gimnastyczną. Rok 1961 był kolejnym punktem zwrotnym w dziejach organizacyjnego przekształcania placówki. Klasy szkoły podstawowej odeszły do Szkoły im. S. Żeromskiego. Pozostały klasy VIII, IX, X i XI. Taka struktura utrzymała się, stopniowo wygasając, do 1966 roku. Wtedy po raz ostatni przyjęto klasy VIII. W roku następnym po raz pierwszy odbyły się zapisy do i klasy licealnej. W związku z nadaniem nowego imienia placówce koniecznym stało się ufundowanie nowego sztandaru. Decyzja o ufundowaniu sztandaru zapadła 12 listopada 1962 roku. Była to inicjatywa specjalnej komisji sztandarowej przy Komitecie Rodzicielskim. Przewodził jej Piotr Szajda. Praktyczną realizację pomysłu powierzono Spółdzielni Pracy w Katowicach za cenę 22 000 złotych. Środki na ten cel zebrał i przeznaczył Komitet Rodzicielski. Uroczystość wręczenia sztandaru odbyła się 19 października 1963 roku. Piotr Szajda wręczył sztandar ówczesnemu dyrektorowi szkoły prof. Michałowi Adamskiemu, a ten przekazał znak szkoły pierwszemu chorążemu Adamowi Polewczykowi. W roku 700-lecia Bielska jesienią 1964 roku zorganizowano uroczyste obchody tej rocznicy i I Igry Żaków Kopernikusów. Igry, niestety nie weszły na stałe do kalendarza wydarzeń szkolnych. Imprezę powtórzono jeszcze tylko raz - w 1965 roku. Komunistyczne władze PRL-u w połowie lat 60-tych zostały zaniepokojone projektem kościelnym obchodów 1000-lecia chrztu Polski. Dlatego zdecydowano o przygotowaniu konkurencyjnego projektu obchodów 1000-lecia państwa polskiego. Dla Liceum im. M. Kopernika w Bielsku - Białej i jego dyrektora, urzędującego od 1966 roku, Leona Gaczyńskiego, plan ten okazał się, mimo wszystko, szczęśliwą okolicznością. Jedyny raz w dziejach Polski Ludowej doceniono bowiem wówczas znaczenie, rolę i dorobek tej szkoły. Dodajmy, że ocenianej jako niepokornej z perspektywy władz. W lutym 1967 roku przy okazji obchodów 22 rocznicy zakończenia hitlerowskiej okupacji Bielska - Białej nadano i Liceum Ogólnokształcącemu im. M. Kopernika zbiorową Odznakę Tysiąclecia Państwa Polskiego. Ówczesna prasa tak komentowała ten fakt: Ta zasłużona placówka oświatowa w naszym mieście, szczycąca się od lat wielu jak najpiękniejszymi wynikami pielęgnowania patriotyzmu i polskości, a w ostatnim czasie bardzo dobrymi wynikami w nauce, w pełni zasłużyła na to wielkie wyróżnienie. Warto dodać, że takie właśnie wyróżnienie liceum otrzymało, jako jedyna placówka oświatowa w Bielsku - Białej. Uroczystość odbyła się w auli szkolnej i została uświetniona przez występ orkiestry i chóru szkolnego. Następne lata przyniosły wiele trudów i niepokojących wydarzeń. W 1968 roku Technikum Ekonomiczne, które zajmowało II piętro szkoły wyprowadziło się z budynku. Dzięki temu Kopernik mógł odzyskać część bazy lokalowej. W tym samym roku Filia Politechniki Łódzkiej wprowadziła się na II piętro zajmując na nim pomieszczenia od drzwi wahadłowych obok auli do ulicy Lubertowicza, razem osiem sal. Krótko trwała radość z odzyskanych pomieszczeń. Pojawił się nowy sublokator. Jak się wkrótce okazało był to początek nieszczęść. Jeszcze we wrześniu 1969 roku zdążyły odbyć się huczne obchody 50-lecia szkoły i sesja kopernikowska (30 III 1971r.) po których nastąpiła prawdziwa zapaść. Decyzją władz partyjno - państwowych, która pomijała jakiekolwiek racjonalne przesłanki, postanowiono oddać w posiadanie Filii Politechniki Łódzkiej w Bielsku - Białej cały budynek Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika. U podstaw tej decyzji stało, zapewne, przeświadczenie, że tak znaczący w kraju ośrodek gospodarczy nie może obejść się bez prężnie rozwijającej się szkoły wyższej typu technicznego. Jeszcze w tym samym 1972 roku nakazano podzielić liceum na dwa: i Liceum Ogólnokształcące im. M. Kopernika i IV Liceum Ogólnokształcące im. Komisji Edukacji Narodowej. Oto jak te dramatyczne wydarzenia wspominał późniejszy zastępca dyrektora prof. Wincenty Kufel: W maju (1972 r. - p. aut.) na konferencji Rady Pedagogicznej nastąpił podział grona nauczycielskiego na dwie szkoły. Większość nauczycieli wraz z dyrekcją przeszła do Liceum nr IV przy ulicy Mickiewicza. Reszta nauczycieli i uczniów nie miała pomieszczenia. Mgr Jerzy Świerczek, wizytator szkół średnich, przyszedł do naszej szkoły i zaproponował utworzenie małego L.O. Kopernika. Ja wówczas byłem prezesem Ogniska Nauczycielskiego, odbyliśmy naradę z Panią kierownik Sapińską i Prorektorem Wasilewskim, na której zapadła decyzja (bez zgody władz), iż w pomieszczeniach Politechniki powstanie Mały Kopernik. Mały Kopernik posiadał siedem dużych sal, dwie małe, balkon przy sali gimnastycznej i jedną małą salę obok niej, małą szatnię z pomieszczeniem dla woźnego. W pierwszych latach Kopernik miał dziewięć oddziałów. Zostałem upoważniony przez wizytatora Świerczka do zorganizowania i przygotowania małego Kopernika na rozpoczęcie roku nowego szkolnego 1972/73, dając mi odpowiednie pismo wystawione przez inspektorat. Od tego czasu pełniłem przez 17 lat funkcję społecznego zastępcy dyrektora. Tak oto szkoła i jak i większość społeczeństwa została uznana za intruza we własnym domu, cudem ratując swoją egzystencję. Kuriozalne decyzje spowodowały, że Liceum gościnnie korzystało z sali gimnastycznej i basenu, czyli pomieszczeń, które w przeszłości do niego należały. Do szkoły wchodziło się teraz bocznymi drzwiami od ulicy Lubertowicza. W takim oto stanie przejął szkołę nowy dyrektor prof. Paweł Myrda. Przy pracy organizacyjnej największy wkład wnieśli niewątpliwie prof. prof. Wincenty Kufel, Wincenty Chrobak, Albin Masztalerz i Józef Waliczek. Ten ostatni wraz z młodzieżą zorganizował pracownię chemiczną. Pracy było bardzo dużo. W dużym tłoku skumulowane pomoce naukowe przeszkadzały w pracy. W pierwszym roku istnienia Małego Kopernika trzeba było porządkować sale i korytarze. W innym miejscu prof. Kufel wspomina: Trzeba stwierdzić, że Dyrektor cała Rada Pedagogiczna bardzo intensywnie pracowała przy porządkowaniu i organizowaniu Małego Kopernika. Został podniesiony poziom dydaktyczny i wychowawczy, atmosfera była bardzo dobra, w czym pomagał Komitet Rodzicielski. Do obchodzenia kolejnych jubileuszy szkoły nie było ani dogodnej atmosfery, ani sił. Mimo tego Mały Kopernik zapisał się wieloma osiągnięciami w świadomości społecznej i historii szkoły. Utrwalił się też pogląd o wyjątkowym charakterze tej placówki i jej profilu, który stał się kontynuacją tradycji gimnazjum realnego. W tej atmosferze przeżyto radość i nadzieję sierpnia 1980 roku, a potem noc stanu wojennego. W 1983 roku nowym dyrektorem szkoły został prof. Edward Chrobak. Schyłek systemu PRL-owskiego nie przyniósł rewelacyjnych zmian. Jedyne co było stale zauważane to pogorszenie się warunków materialnych. Bankructwo systemu politycznego i ekonomicznego było aż nadto widoczne. Szkoła kształciła, na przekór warunkom zewnętrznym, nadal z dużą determinacją i pasją. Funkcjonowały klasy profilowane: biologiczno - chemiczna i matematyczno - fizyczna, oraz klasa podstawowa. Działało wiele kół zainteresowań, uczniowie z dużym powodzeniem startowali w olimpiadach przedmiotowych. Od 1986 roku Małym Kopernikiem kierował prof. Bogusław Micza. W okresie jego kadencji zorganizowano obchody 70-lecia szkoły 12-14 X 1989 roku. Przebiegały one pod hasłem powrotu liceum do swojego dawnego stanu i odzyskania budynku. Aby uroczystości mogły się w ogóle odbyć, dyrekcja musiała prosić władze Filii Politechniki Łódzkiej o możliwość skorzystania z auli szkolnej. Warto przypomnieć, że uczelnia wyższa sprzyjała dążeniom szkoły średniej. Nic więc dziwnego, że 70-lecie gimnazjum, a potem liceum przeszło do historii, zgodnie z deklaracją Komitetu Organizacyjnego jako tzw. pokątny jubileusz. Od tego czasu rozpoczęto intensywniej działać na rzecz odzyskania budynku przez prawowitego właściciela. Krokom tym sprzyjał dopiero co zapoczątkowany w 1989 roku proces odchodzenia od komunistycznych struktur PRL. Podobnie jak przed wojną, ale już w innych warunkach i innym wymiarze kwitło życie szkoły - to rozumiane nie jako 45 - minutowe spotkania na lekcjach, ale jako ciągła praca i aktywność na rzecz licealnej wspólnoty. Tak jak było można, tak nadal kontynuowano i kultywowano tradycję. Jeszcze od 1939r. Istniał problem otoczenia szkoły. Bardzo uciążliwym zjawiskiem, zwłaszcza z perspektywy realizacji zajęć wychowania fizycznego, był fakt braku właściwego boiska. Dzięki staraniom prof. Józefa Kurka (w czasie wojny oficera Armii Krajowej, odznaczonego Orderem Virtuti Militari) i pomocy Komitetu Rodzicielskiego powstały dwa boiska do koszykówki i siatkówki. Zbudowano je w roku szkolnym 1957/58. Trudności, do pewnego stopnia, pozostały, ponieważ boiska posiadały nawierzchnię piaszczystą. W czasie deszczu tworzyły się kałuże, a dodatkowym utrudnieniem było składanie koksu w sąsiedztwie, bo przecież teren ten pozostawał podwórkiem szkolnym. Prof. Kurek nie dał za wygraną i z biegiem czasu doprowadził do wyasfaltowania placu. Działania te przyjmowano z mieszanymi uczuciami, ale wkrótce podobne przedsięwzięcia podjęły inne szkoły. Dużym zaangażowaniem środków materialnych i pracy społecznej zawdzięczano także wzniesienie i oddanie do użytku stadionu sportowego znajdującego się w pobliżu liceum. Wcześniej, bo 1964 roku, uporządkowano ciągi piesze i jezdnię ulicy P. Findera (obecnie Listopadowej) przy której znajduje się szkoła. W latach 60 - tych organizowano też nowe pracownie: techniczną, matematyczną, języka angielskiego i języka rosyjskiego. Przebudowie i powiększeniu, poprzez przyłączenie dwóch sal lekcyjnych, uległa biblioteka szkolna. Po II wojnie światowej reaktywowało swoją jawną działalność harcerstwo. Szybko jednak Związek Harcerstwa Polskiego uległ presji systemu komunistycznego. Po zjeździe łódzkim z 1950 roku, harcerstwo zatraciło swój dotychczasowy system pracy i uległo odgórnej ideologizacji. W gimnazjum bielskim liczba harcerzy w latach powojennych rosła (od 49 w 1948r. do 125 członków w 1950r.), ale brak jednolitego nadzoru i opieki powodował, że wkrótce młodzież zaczęła odchodzić z organizacji. Dopiero przełom 1956r. i przywrócenie harcerstwu części dawnych atrybutów, spowodowało powolne odradzanie się najpierw drużyny żeńskiej, a potem męskiej. Przeszkolenie własnej kadry, pozwoliło na podjęcie wydajniejszej pracy od roku szkolnego 1962/63. W okresie letnim organizowano dwutygodniowe obozy harcerskie. W ciągu roku do zadań harcerskich należała opieka nad miejscami pamięci narodowej, współorganizowanie uroczystości szkolnych i praca społeczna na rzecz miasta i szkoły. Utworzono także Harcerska Służbę Ruchu Drogowego. Oczywistą była sytuacja w której na modłę socjalistycznego państwa, wpajano akcyjność działania ubarwioną motywami ideologicznymi. Przykładami takich akcji były np. akcje Aurora i Szlakiem Czerwonego Sztandaru. W latach osiemdziesiątych stopniowo działalność ZHP w szkole zamarła. W 1959r. kiedy dyrektorem został prof. Michał Adamski rozwinęła się na szerszą skalę działalność turystyczno - krajoznawcza. Z inicjatywy prof. Wincentego Kufla i prof. Walentego Janiczaka zorganizowane zostało prężne koło Polskiego Towarzystwa Turystyczno- Krajoznaw­czego. Koło pomagało wychowawcom przygotowywać trasy wycieczek turystycznych, oraz ich szczegółowe opracowania. W ciągu roku szkolnego każda klasa mogła wówczas zorganizować dwie wycieczki: wiosenną i jesienną, wykorzystując na to siedem dni. Oprócz wycieczek Koło PTTK przygotowywało w czasie wakacji dwa obozy wędrowne. Trwały one po dwa tygodnie. Jeden organizowano w górach, drugi na nizinach. Duszą tej działalności był prof. Wincenty Kufel. Dzielnie wspierali go prof. Wincenty Chrobak i prof. Roman Dybczak. W czasie tych wędrówek przemierzano całe polskie wybrzeże od Świnoujścia i Szczecin aż do Krynicy Morskiej. Zwiedzano Góry Izerskie, Karkonosze, Góry Orlickie, Bystrzyckie i Kaczawskie, masyw Śnieżnika, Beskidy, Bieszczady, Suwalszczyznę, Kaszuby i Ziemię Słupską. Wycieczki szkolne odbywały się na trasach Kotliny Kłodzkiej, Gór Świętokrzyskich, Gorców, Pienin, Bieszczad. Wyruszano do Krakowa, Gdańska, Lublina, Sandomierza i Zamościa. Odwiedzano też Kanał Warmiński. Odrębnym, uzupełniającym działalność turystyczną szkoły, elementem były spływy kajakowe. Ich inicjatorem był prof. Wincenty Kufel. Pierwszy spływ ruszył 24 czerwca 1973 r. do Suwałk. Wraz z grupa 20 uczniów wyjechali: prof. Wincenty Kufel i prof. Tadeusz Ciekański z żonami. Trasa przebiegała przez Stary Folwark - Wysoki Most - Frącki - Jałowy Róg - Mikaszewo - Suchą Rzeczkę - Augustów - Serwy - Jezioro Wigry z powrotem do Starego Folwarku. Pomysł chwycił i w sumie odbyło się ponad trzydzieści dwutygodniowych spływów. Ich trasy prowadziły m. in. przez Obrę, Brdę, szlakiem Suwalsko - Augustowskim i szlakiem Krutyni. Z biegiem czasu okazało się, że stałymi opiekunami byli profesorowie: Wincenty Kufel, Wincenty Chrobak i Roamn Dybczak. Turyści na suwalszczyźnie nazywali te imprezy turystyczne pociągiem z Bielska - Białej. Chyba dlatego, że były tak częste. W szkole zorganizowano Szkolny Klub Sportowy. Jego działalność rozwinęła się po likwidacji tzw. dużego Kopernika. Ponieważ czas korzystania z sali gimnastycznej i basenu był ograniczony, wiodącą sekcją stała się sekcja lekkoatletyczna. Począwszy od roku 1975 dostarczała ona szkole wielu sukcesów na zawodach miejskich, wojewódzkich, a nawet mistrzostwach Polski. Znaczące miejsce w SKS zachowały także drużyny koszykówki i siatkówki. Co roku w szkole odbywały się i odbywają zawody ogólnoszkolne pod hasłem Dzień Sportu. Olbrzymią rolę w organizacji sportu szkolnego i przygotowaniu zawodników odgrywali i odgrywają prof. Roman Dybczak i prof. Grażyna Frankowska. Dzięki pięknej tradycji i zaangażowaniu nauczycieli i młodzieży podtrzymano także i rozwinięto działalność artystyczno - kulturalną. Wznowienie tego typu pracy nastąpiło w roku szkolnym 1948/49 z inicjatywy prof. Jana Musiała. W tym czasie zespół muzyczny liczył 18 członków, a chór, oczywiście męski, - liczył 70 osób. W 1950 roku reaktywowano orkiestrę dętą, która początkowo miała 12, a docelowo 24 muzyków. Po odejściu prof. Musiała przez dwa lata nastąpiła przerwa w działalności muzycznej. Pracę tę wznowił w 1954 roku prof. Władysław Krywult. Zespół muzyczny składał się wówczas z 12 osób. Niewielki chór miał problemy z męską obsadą. Chętniejsze do śpiewania, jak się okazało były dziewczęta. W klasach szkoły podstawowej prof. Jan Mikołajski stworzył cieszący się dużą popularnością zespół mandolinistów. Instrumenty dla orkiestrantów kompletowano w latach 60-tych dzięki pomocy zakładu Apena. W 1965r. udało się także zakupić nowy fortepian, który umożliwił występy w szkole profesjonalnym muzykom. W tym też roku powstał dziewięcioosobowy żeński zespół wokalny, który w repertuarze posiadał głównie lżejsze i współczesne utwory. W latach 1960-67 w auli szkolnej odbywały się występy Filharmonii Śląskiej z Katowic. Koncerty odbywały się raz w miesiącu. Oprócz możliwości poznania dzieł wielkich mistrzów muzyki klasycznej, formuła tych spotkań przygotowywana tak, aby działalność muzyczną poznać od strony teoretycznej. Zespoły muzyczne występowały też wielokrotnie na akademiach szkolnych (uroczystości sztandarowe, apele żałobne, poranki, apele, np. z okazji 100 rocznicy wybuchu powstania styczniowego) oraz uroczystościach miejskich i państwowych. W 1970r. wznowiono dzięki działaniom prof. Władysława Krywulta istnienie orkiestry dętej. Instrumenty wyposażono z zakładu Indukta. Kiedy zespół zaczynał nabierać wprawy i udoskonalać swoje występy w 1972r. Liceum uległo podziałowi. Nastąpił zmierzch działalności muzycznej w Koperniku. Zespoły muzyczne rozwiązano w 1974r. Praca kulturalna rozwijała się także w innych kierunkach. W roku szkolnym 1957/58 w szkole działało kółko taneczne, a latach 1958-67 kółko literackie. Opiekowały się nim prof. Zofia Stanula i prof. Wanda Knobloch. Począwszy od 1963r. z inicjatywy prof. Knobloch na uroczysto­ściach szkolnych wystawiano żywe obrazy. Dekoracje powstały przy współudziale prof. Elżbiety Ryżewskiej i Nasalskiej. Widowiska tego typu pokazano z okazji rocznicy wybuchu powstania styczniowego, ku czci Marii Konopnickiej, Elizy Orzeszkowej i wielu innych. W latach 1960-68 młodzież pod opieką prof. Wandy Knobloch redagowała i wydawała pisemka pt. Kaloryfer. Ukazywało się ono zazwyczaj jako miesięcznik i poruszało tematykę związaną z działalnością organizacji szkolnych i ważniejszymi wydarzeniami z życia szkoły. Artykuły nawiązywały do tematyki muzycznej, sportowej a nawet politycznej. W okresie powojennym z różnym szczęściem, przeżywając wzloty i upadki funkcjonowało nawet 14 kół zainteresowań. Spuściznę ich działalności stanowią liczne nagrody i wysokie lokaty uczestników olimpiad przedmiotowych. Wielu z nich reprezentowało Polskę na zawodach międzynarodowych i to z dużym powodzeniem. Należeli do nich m. in. Leszek Demkowicz (matematyka), Kazimierz Dudek (język francuski), Maciej Ibek (ekologia), Zbigniew Jankowski (filozofia), Wojciech Klimala (fizyka), Sławomir Kołodziej (matematyka - Austria), Dominik Kotnis (język łaciński), Wojciech Mac (fizyka), Marek Pycia (matematyka), Witold Skiba (fizyka - Wielka Brytania, NRD), Andrzej Skowron (matematyka - Węgry), Michał Szłapa (fizyka), Joanna Wojtkowska (język rosyjski), Adam Wróbel (ekologia), Artur Zembrowicz (chemia - Szwecja). Sukcesy te byłyby niemożliwe, gdyby nie fakt utrzymania przez liceum wysokiego poziomu nauczania i atmosfery serdecznej współpracy między uczniami i ich nauczycielami. Chociaż w Polsce powojennej poziom nauczania stale obniżał się, Kopernik zachował pozycję, do której zobowiązuje nazwa i Liceum. Nauczyciele jak przed wojną z poświęceniem realizowali swoje powołanie, pozostając czynnymi w szeroko pojętym życiu społecznym i naukowym. Ich autorytet wspierali dopóki starczyło sił profesorowie przedwojenni: Stanisław Mandecki, Wiktor Gabzdyl, Franciszek Klęczar, Jan Musiał, Wacław Gutt, Zygmunt Buzalski, Zygmunt Lubertowicz, Stanisław Sułek. Działalność pozaszkolna też przynosiła nauczycielom wiele satysfakcji i dobrych owoców, np. prof. Wacław Gutt był autorem pierwszego powojennego podręcznika trygonometrii, a prof. Zygmunt Buzalski działał w Wojewódzkim Ośrodku Dokształcania Kadr Oświatowych w Katowicach. Ze zrozumiałych względów przestrzeń swobody myśli działania nie była największa. W tej dziedzinie szkoła jednak dawała cień szansy na zaistnienie i realizację marzeń.


Budowa sieci szerokopasmowej dla miasta Bielska-Białej
Strona I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej. Edukacja na wysokim poziomie, szkoła średnia, ponadgimnazjalna z klasą Bielsko!
Znajdź nas wpisując: szkoła Bielsko, liceum Bielsko-Biała, Kopernik Bielsko, liceum ogólnokształcące, ILO Bielsko, edukacja Bielsko, Mikołaj Kopernik, stowarzyszenie, absolwenci, szkoła średnia, szkoła ponadgimnazjalna, rekrutacja.